Kino Konesera: Komuna – wrzesień 2016
„Komuna” to historia Anny, która ma dość mieszczańskiego życia i namawia męża na eksperyment: zerwanie z nudnym, ustatkowanym życiem i konserwatyzmem epoki. Wspólnie postanawiają stworzyć hipisowską komunę w wielkiej willi, która nieoczekiwanie przypadła im w spadku.
Zapraszamy do obejrzenia filmu „Komuna”, najnowszego dzieła Thomasa Vinterberga, najważniejszego – obok Larsa von Triera – duńskiego reżysera, twórcy „Festen”, „Z dala od zgiełku” i nominowanego do Oscara „Polowania”. W roli głównej wystąpiła Trine Dryholm, największa gwiazda duńskiego kina, nagrodzona za najlepszą rolę kobiecą na ostatnim festiwalu w Berlinie, znana z pamiętnych ról w filmach Susanne Bier („Wesele w Sorrento”, „W lepszym świecie”)

Film Vinterberga jest nostalgiczny, ale nie ma w nim sztuczności. Nie jest też pochwałą iluzji i żaden z niego rewolucyjny manifest. To prosta historia o miłości, w której drugi plan (tytułowa komuna) jest skonstruowany równie pieczołowicie, co rozterki głównych bohaterów. To film zwykły, ale ta zwyczajność daje mnóstwo powodów do wzruszeń. W „Komunie” nie ma miejsca na ekscesy, żadna ze scen nie jest obliczona na wywołanie szoku, a nagość jest śmieszna lub naturalistyczna, nigdy atrakcyjna. Bohaterowie nie mają nastu lat. Mało co jest jednak tak piękne i poruszające, jak połączenie emocjonalnej dojrzałości ze zwykłą naiwnością, która towarzyszy marzycielom, buntownikom i tym, którzy są zakochani. / Anna Bielak, Filmweb.pl